sobota, 9 grudnia 2017

Cukier puder

Rano panował lekki mróz, pojawiło się słońce.

Staw, od strony lasu, pokrył się chrupiącą skorupką cieniutkiego lodu.

Spokojnie nakarmiłam konie, w sam raz przed nadejściem małej zadymki.



Ostatnie zdjęcie już zostało zrobione z okna domu. Na widok śniegu cieszyłam się jak dziecko. Chyba ta listopadowa szaruga i taplanie się w błocie wpływały na mnie przygnębiająco. A dzisiaj, nagle ktoś popudrował mi świat. Każdy płatek śniegu był iskierką radości.


9 komentarzy:

  1. U nas posypało sporo, ale dziś białe poduchy chyba spadły z drzew, bo w nocy znowu rozszalał się halny; piękny staw, z pomostami, brzozami na brzegu; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Staw odnowiliśmy, był tak zarośnięty, że nie wiedziałam o jego istnieniu. Pomost to dzieło męża.
    Widziałam na Twoim blogu jak biało miałaś wokół. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własny staw ... jejku! chciałabym, ale nie ma warunków hydrologicznych:-)

      Usuń
  3. Twojego bloga połknęłam na raz. Musiałam się dowiedzieć skąd się wziął ten śnieg bo przed chwilą była Hiszpania, a jeszcze wcześniej dom pod Krakowem. FASCYNUJĄCA historia. Szczena mi opadła do samej podłogi. Wybudowała dom pod Krakowem. Kupiła ruinę do remontu w Hiszpanii i wyremontowała a teraz gospodarzy na hektarach, znowu po drodze remontując ruinę (z młynem!). I jeszcze staw wykopała (no dobra niech będzie że pogłębiła) A to wszystko z dwójką małych dzieci. I okraszone niezłym poczuciem humoru. Mój podziw nie ma granic dla dziewczyny dla której niemożliwe nie istnieje. Pozdrowienia gorące i świąteczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Ci dziękuję i jestem wzruszona, że zadałaś sobie tyle trudu i przeczytałaś moją historię. Też Cię pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Łucjo, wszystkiego najlepszego, dla Was wszystkich! Niech ten Nowy Rok przyniesie radość, miłość, wiarę, siłę, wytrwałość. Niech szczęście zagości w Waszych progach na stałe!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuję. Wzajemnie wszystkiego dobrego dla Ciebie i całej rodziny. Spełnienia zamierzeń a także radości z rzeczy prostych, codziennych.

    OdpowiedzUsuń
  7. A więc tyle się u Ciebie dzieje?! Niesamowite. Czytywałam Twojego bloga Pod skałką, pamiętam te konie i piękno okolicy. A potem Hiszpania i teraz znów ruina?! Hmmm.... widac pomysłów na zycie i fantazji ci nie brakuje, podziwiam, chylę czoła!
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Amelio, nie czuję się godna Twojego chylenia czoła. Fantazji mi nie brak to prawda ale czegoś brak. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń